Urząd gminny, który co roku ogłasza kilka mniejszych postępowań na remonty dróg czy zakup sprzętu, w styczniu 2026 roku musiał sięgnąć po zaktualizowane wytyczne, bo dotychczasowe zasady częściowo się zdezaktualizowały. To nie jest odosobniony przypadek – podobne pytania zadaje sobie w tym momencie niemal każda jednostka publiczna oraz firma współpracująca z sektorem publicznym. Prawo zamówień publicznych 2026 zostało zmodyfikowane w trzech niezależnych obszarach, a każdy z nich wchodzi w życie w innym terminie roku. Poniżej wyjaśniamy, co konkretnie się zmieniło, kiedy dana zmiana zaczyna obowiązywać i jakie ma znaczenie dla codziennej pracy zamawiających oraz wykonawców.
Wyższy próg bagatelności – mniej postępowań objętych ustawą
Zamawiający, którzy zlecają wiele drobniejszych zakupów w skali roku, poczuli tę zmianę już na starcie 2026 roku. Wynika ona z ustawy z 25 lipca 2025 roku, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia 2026 roku.
Kwota, od której trzeba stosować przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych, wzrosła z 130 000 zł do 170 000 zł netto. W praktyce oznacza to, że zamówienia poniżej tego poziomu można realizować na podstawie własnych, uproszczonych regulaminów wewnętrznych, bez konieczności prowadzenia formalnego przetargu. Zamawiający powinien jednak sprawdzić datę uruchomienia konkretnego postępowania, ponieważ te rozpoczęte przed 1 stycznia 2026 roku i wciąż trwające są kontynuowane według poprzedniego, niższego progu.
Certyfikat wykonawcy – nowy sposób potwierdzania kwalifikacji
Wykonawcy startujący regularnie w przetargach znają dobrze problem powtarzalnej dokumentacji – te same zaświadczenia trzeba składać praktycznie w każdym nowym postępowaniu. Nowe prawo zamówień publicznych wprowadza w tym obszarze certyfikację, opartą na ustawie z 5 sierpnia 2025 roku.
Fragment tej ustawy, odnoszący się do art. 11 ust. 4 Pzp, obowiązuje od 1 stycznia 2026 roku, a pozostałe przepisy wejdą w życie 12 lipca 2026 roku. Certyfikacja ma charakter dobrowolny, dlatego przed podjęciem decyzji warto sprawdzić kilka elementów:
- jak często firma startuje w przetargach w skali roku;
- czy wymogi formalne w danej branży są powtarzalne między postępowaniami;
- czy koszt certyfikatu zwróci się przy liczbie planowanych startów.
Firma startująca kilka razy w roku może dojść do innego wniosku niż wykonawca uczestniczący w dziesiątkach postępowań miesięcznie, więc decyzja zależy od konkretnej skali działalności.
KIO po nowemu – rozprawy zdalne i krótsze terminy na dowody
Zmiany w prawie zamówień publicznych 2026 dotykają również etapu, w którym dochodzi już do sporu i sprawa trafia przed Krajową Izbę Odwoławczą. Od 13 marca 2026 roku, na podstawie ustawy deregulacyjnej z 21 maja 2025 roku, procedura odwoławcza działa według zmienionych zasad.
Strony postępowania mogą teraz brać udział w rozprawach i posiedzeniach przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, co otwiera możliwość zdalnego udziału bez konieczności fizycznego stawienia się na sali. Jednocześnie wprowadzona zasada koncentracji materiału dowodowego skraca czas na przedstawianie nowych twierdzeń i dowodów w toku sprawy. Dla pełnomocnika przygotowującego odwołanie oznacza to konieczność skompletowania całej argumentacji już na wczesnym etapie, bo późniejsze uzupełnienia mogą zostać uznane za spóźnione. Praktyczne konsekwencje tej zmiany, wraz z konkretnymi przykładami z postępowań, opisuje kancelaria JDP.
Trzy nowelizacje, trzy różne terminy – jak to ogarnąć?
Rozłożenie zmian na trzy różne miesiące roku ma swoje zalety, bo pozwala wdrażać je etapami, ale wymaga też pilnowania kalendarza. Poniższa lista pokazuje, w jakiej kolejności warto podejść do aktualizacji procedur wewnętrznych:
- Zaktualizuj regulaminy zakupowe pod kątem nowego progu bagatelności obowiązującego od stycznia.
- Przeanalizuj, czy certyfikacja wykonawcy ma sens ekonomiczny w Twojej sytuacji.
- Przygotuj się organizacyjnie do możliwości udziału w e-rozprawach przed KIO obowiązujących od marca.
- Śledź wejście w życie pozostałych przepisów o certyfikacji zaplanowane na lipiec.
Takie podejście krok po kroku pomaga uniknąć sytuacji, w której jeden z elementów zostaje przeoczony tuż przed terminem wejścia przepisów w życie.
Kto zyskuje, a kto musi się bardziej przyłożyć?
Nie wszystkie zmiany działają w tym samym kierunku – część ułatwia życie zamawiającym, część nakłada nowe obowiązki na wykonawców, a niektóre dotyczą obu stron jednocześnie.
| Zmiana | Efekt dla zamawiającego | Efekt dla wykonawcy |
|---|---|---|
| Wyższy próg bagatelności | mniej formalnych postępowań | mniej okazji do startu w drobnych przetargach |
| Certyfikacja wykonawców | łatwiejsza weryfikacja ofert | możliwość ograniczenia dokumentacji |
| E-rozprawy przed KIO | mniej kosztów organizacyjnych | łatwiejszy dostęp do postępowania odwoławczego |
| Koncentracja materiału dowodowego | szybsze zakończenie sporu | mniej czasu na uzupełnianie dowodów |
Czy to koniec zmian na najbliższe lata?
Patrząc na tempo nowelizacji w ostatnich latach, trudno przypuszczać, że rok 2026 zamknie temat zamówień publicznych na dłużej. Instytucje i firmy, które traktują monitorowanie przepisów jako stały punkt swojej pracy, a nie jednorazowe zadanie na początek roku, zyskują realny czas na spokojne przygotowanie się do kolejnych zmian, zamiast doganiać je w ostatniej chwili.